Jak skutecznie grozić ludziom
(2008-10-13 21:50:35) |
komentarze (0)Popularne w przerażających filmach straszenie ofiar śmiercią, trwałym kalectwem, łamaniem kończyn i wyrywaniem paznokci, chociaż jak najbardziej straszne, stało się już niestety, wskutek bardzo dużej powtarzalności, banalne i tak naprawdę niegroźne. Wymyślenie niebanalnej groźby wymaga nie lada fantazji. Udało mi się trafić na dwa takie przykłady ostatnio.
Zamaskowany bandyta w ciemym zaułku zachodzi drogę nocnemu przechodniowi. Wyciąga zza pazuchy trującego grzyba i tak rzecze przechodniowi: "Oddawaj pieniążki, albo zjesz Pan muchomora" :] To z jakiegoś statyrycznego obrazka, nie pamiętam szczegółów.
Druga nietypowa groźba pochodzi z tekstu Nagłego Ataku Spawacza. Idzie jakoś tak: "Zrób coś tam coś tam, bo Ci Twoją dupę wrzątkiem poparzę" :D To bodajże z numeru "Zakopane Gangsta" z płyty "Psychedryna '97".
Jak tylko sobie przypomnę jakieś kolejne podobne historyjki to dam znać.
* * *
O ślubie
(2008-10-13 22:09:30) |
komentarze (0)W lipcu wzięliśmy z Martą ślub. Polecamy ślub generalnie, jak najbardziej. Odradzamy za to jak najbardziej ślub kościelny. Nawet jednostronny, jak to miało miejsce w naszym przypadku. Nie ma co ulegać presji seniorów rodu jeśli się nie czuje tego klimatu.
Nie polecamy robienia wesela jeśli się nie czuje tego klimatu. Powtórzę - nie ma co się uginać po presją rodziny. My mieliśmy przyjęcie na 30 osób - było podobno nieźle, no ale co mieli powiedzieć? ;)
Polecamy za to robienie sesji fotograficznych w nietypowych miejscach. Nasza odbyła się w stoczni rzecznej Zacisze na Kowalach (Wrocław, ul. Kwidzyńska).
fotografia ślubna
* * *
Świnka Buba
(2008-10-13 22:16:42) |
komentarze (0)W zasadzie to nie mam w tej notce nic szczególnego do przekazania. Chciałem tylko pokazać światu jak wygląda jeden z najbardziej zabawnych stworów jakie ów świat wydał i pewnie nawet sobie nie zdaje z tego sprawy. Oto Buba, świnka morska która zawsze, naprawdę zawsze, wygląda prześmiesznie i jej widok jest w stanie wyleczyć najgłębszego doła.
Świnka Buba i jej Prawa ŁapkaBTW: ciekawe ile czasu zajęłoby wyhodowanie świnki z muszki owocowej. O zastosowaniu hodowli muszek to obserwowania ewolucji w czasie rzeczywistym, oraz kontrolowania powstawania nowych gatunków opowiem kiedy indziej, bo to bardzo ciekawa historia, aczkolwiek wymagająca pewnego znieczulenia przed jej pisaniem oraz czytaniem.
* * *
Muzyka Mistrzów: CreamPolo
(2008-10-13 22:48:23) |
komentarze (0)Już 12 lat temu powstał we Wrocławiu legendarny zespół CreamPolo. Nigdy nie wypłynęli na szersze wody w oficjalnych mediach, jednak w sieci udało im się zdobyć sporą popularność. I to jeszcze w czasach kiedy nikt nie słyszał o serwisach takich jak YouTube, czy MySpace.
Cytując wikipedię: "Muzyka CreamPolo oparta jest o proste melodie i rytmy elektroniczne. W tekstach zespół porusza najczęściej tematykę seksualną, często w skrajnie zwulgaryzowanej postaci (Anal king), także w ujęciu fantastycznym (Znowu ruchnął mnie Marsjanin) i baśniowym (Pieśń o smoku, co miał dwa chuje). Okazjonalnie w twórczości zespołu pojawiają się piosenki w uproszczonym języku niemieckim (Willstu du ins Mund nehmen?) oraz angielskim (I am ateist)".
Wielka szkoda, że zespół rozwiązał się nie zagrawszy ani jednego koncertu. Na szczęście wszystkie nagrania studyjne i większość tekstów są dostępne za free na stronie zespołu. Zachęcam do słuchania i niesienia dalej dobrej nowiny na temat tej niezwykłej formacji. Uniwersalny przekaz tej muzyki, dotykający odwiecznych żywotnych problemów wszystkich społeczeństw, takich jak wydalanie oraz współżycie płciowe, nigdy się nie zdezaktualizuje. Gdyby więcej ludzi słuchało CreamPolo i stosowało się do nauki płynącej z ich grania świat byłby o wiele bardziej przyjaznym miejscem.
Zapraszam do słuchania i kontemplacji.
A tak swoją drogą to ja bardzo chętnie zagrałbym koncert "Tribute to CreamPolo". Jeśli ktoś byłby zainteresowany takim projektem proszę o kontakt.
* * *
O przewadze LaTeXa nad Wordem
(2008-10-13 22:58:07) |
komentarze (0)Skończyłem niedawno pisać pracę dyplomową do studium zarządania jakością. Nie będę tu teraz pisał o czym pisałem w pracy, chciałem tylko stwierdzić, że pisanie prac w systemie LaTeX jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż ich pisanie w Wordzie, OpenOfficie, czy jeszcze jakimś innym środowisku WYSIWYG. Szybko o zaletach:
- pisząc myśli się wyłącznie o semantyce
- nie trzeba walczyć z formatowaniem tekstu
- nie trzeba walczyć ze wstawianiem obiektów w tekst
- spisy, skorowidze, indeksy - wszystko jest automatycznie
- wychodzi z tego śliczny PDF z linkami
Generalnie zasada jest taka, że dostarcza się LaTeXowi semantykę tekstu, a on już dalej zrobi tak, żeby wyglądało to fachowo.
Czyli w konkluzji uwaga dla piszących prace naukowe: Word ssie, zapoznajcie się z latechem. Zmienia podejście do pisania.