Sonda w Muzycznej Bitwie

W tym roku zostaliśmy z kapelą zakwalifikowani do Muzycznej Bitwy w Polskim Radiu Wrocław. Jak już wcześniej pisałem podczas sesji demo nagraliśmy dwa kawałki. Po zebraniu od znajomych opinii na temat ich "przebojowości" zdecydowaliśmy się wystartować z "Ogłoszeniem". I okazało się, że był to wybór, który pozwolił nam przebić się do półfinału.

Konkurencja była niezwykle mocna, bo naszym rywalem był zespół All Sounds Allowed - dość już popularny z racji swoich występów w telewizyjnym programie "Mam talent". Szczerze mówiąć, na początku raczej średnio widziałem nasze szanse, bo muza ASA bardzo mi się spodobała (jestem w końcu wychowany na Sisters of Mercy, Joy Division i ogólnie kręcą mnie takie oszczędne industrialne brzmienia) no i mają większe od nas przetarcie medialne.

Okazało się jednak, że słuchacze jakoś w industrialu nie gustują. Kiedy gadałem ze znajomymi nie związanymi w żaden sposób z graniem dla nich było jak najbardziej logiczne, że nasz numer jest faworytem, a "ten drugi zespół" jest jakiś "dziwny". Cóż, można się sprzeczać czy dobrze to dla "sztuki", jednak zachęceni tym doświadczeniem na drugi etap będziemy przygotowywać również raczej przebojowego "Szmitsońskiego", niż numery bardziej połamane i "ciekawe" muzycznie ;)

No i tyle na razie w temacie, bardzo dziękujemy ludziom, którzy oddali na na nas głosy, oraz pozdrawiam kolegów z zespołu, oraz All Sounds Allowed i ich fanatycznych wyznawców ;)



*  *  *

Przewlekłe siedzenie przy kompie: objawy

Wielu ludków, którzy mają przyjemność pracować z komputerem przez wystarczająco długi czas miało zapewne okazję zetknąć się ze zjawiskiem przenikania rzeczywistości wirtualnej z rzeczywistością rzeczywistą :] Pozwolę sobie przytoczyć kilka bardziej spektakularnych przypadków, które przydarzyły się mi i moim znajomym.

Monitor w pracy mam oklejony żółtymi karteczkami z notatkami na przeróżne istotne tematy, o których nie mogę zapominać. Przy czytaniu z monitora mam też nawyk wodzenia kursorem myszki za czytanym tekstem. No i czasami zdarza mi się usiłować przeciągnąć kursor z monitora na karteczki :] Zazwyczaj się nie udaje :]

Lepszy wyczyn jednak zanotowała koleżanka pracująca na kompilacją na kompie jakiegoś tekstu opartego na zapiskach dokonanych na poczciwym analogowym papierze. Próby przeciągnięcia kursora myszki na owe kartki celem wykonania operacji kopiuj+wklej niestety również się nie powiodły.

Ale moja ulubiona historia na ten temat pochodzi z wykładów na polibudzie. Podczas notowania słów wykładowcy koleżanka mając wątpliwości co do pisowni postanowiła przyjąć taktykę znaną z użytkowania Worda: po prostu napisać tak jak się wydaje, i poczekać chwilkę... jeśli tekst podkreśli się na czerwono - znaczy jest błąd. Tekst w zeszycie nie podkreślił się - znaczy błędu nie było ;)

Na tej stronie:
- Sonda w Muzycznej Bitwie
- Przewlekłe siedzenie przy kompie: objawy

Archiwum:
2007
    Maj
    Czerwiec
    Sierpień
2008
    Styczeń
    Luty
    Marzec
    Maj
    Czerwiec
    Wrzesień
    Październik
    Grudzień
2009
    Luty
    Marzec
    Kwiecień
    Maj
    Czerwiec
    Październik
2010
    Styczeń
    Lipiec
    Sierpień

Bartek Wilczek © 2007