Najdroższa część ubrania

To niewątpliwie jego metka :] Poniżej dowód na przykładzie bluzeczek nabytych przez małżonkę w ostatnich dniach. Wersja zielona, kupiona w galerii handlowej, w "markowym sklepie" Taboo kosztuje 80zł. Wersja pomarańczowa kupiona w hali targowej "Arena" przy Komandorskiej kosztuje 48zł. Jedyna różnica (prócz koloru ma się rozumieć) to obecność przy tańszym wariancie papierowej etykietki z nazwą producenta "Yupeng Fashion" i dłuższego tekstu napisanego chińską mową, podczas gdy wersja "markowa" w tym samym miejscu miała przyczepioną metkę z logo "Taboo".

Entuzjastom "markowej" jakości, unikalnego wzornictwa itp. bzdur pozostawiam fakt pod rozwagę. Swoją drogą ciekawe ile ten sweterek kosztowałby w niedzielę na Świebodzkim :]


Znajdź 5 różnic za 32zł

Na tej stronie:
- Najdroższa część ubrania

Archiwum:
2007
    Maj
    Czerwiec
    Sierpień
2008
    Styczeń
    Luty
    Marzec
    Maj
    Czerwiec
    Wrzesień
    Październik
    Grudzień
2009
    Luty
    Marzec
    Kwiecień
    Maj
    Czerwiec
    Październik
2010
    Styczeń
    Lipiec
    Sierpień

Bartek Wilczek © 2007